Geoblog.pl    nmazurczyk    Podróże    Tajlandia - Kambodża - Wietnam - Laos - Tajlandia    spoleczenstwo hamakow i Angkor
Zwiń mapę
2010
29
sie

spoleczenstwo hamakow i Angkor

 
Kambodża
Kambodża, Siem Reap
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 9940 km
 
2 dni w Siem Reap. W pierwszy oczywiscie zakwaterowanie - moglam w koncu sie przekonac, co to znaczy ""uprzejme naciaganie"" i ""autobus z danej firmy"". Z Poipet do Siem Reap jechalismy autobusem. Okazalo sie ze autobus jednak nie moze podjechac do tej dzielnicy jak bylo ustalone na poczatku, bo ""policja zabrania"" i stanie gdzies daleko od centrum. Oczywiscie nic nie pomoglo, tylko musial nas wywiezc pod hotel, ktory go oplacal. Wysiedlismy i oczywiscie idziemy zoibaczyc co sie tam znajduje. Na szczescie trafilismy na hotel dobry i tani wiec nawet tam zakwaterowalismy sie i doszlo do proponowanych wycieczek i pan niesamowicie mily, unizony, zgiety w pol i dziekujacy za wszystko zaproponowal wycieczke do Angkoru tuk-tukami (oczywiscie jego firma) i po dlugich negocjacjach bylo wszystko wspaniale i pieknie, a rano okazalo sie ze jednak nie wzielismy jego tuk-tukow i z tak cudownego pana stal sie szatan wyzywajacy, grozacy zapaleniec, ktory mial ochote nas zniszczyc nas na miejscu. Dobrze, ze nie wyrzucilo naszych rzeczy z hotelu w czasie naszej nieobecnosci. Poza tym wieczor zakrapiany "Mekhongiem"" czyli rumem 35%, ktory zostal stworzony przez miejscowych dla amerykanow w czasie wojny.
Dzis, jak juz zostalo to wspomniane zwiedzalismy Angkor. Zrobil na mnie niesamowite wrazenie! Jestem nim zauroczona! (jedyne co wprawia w zakloporanie to dzieci, ktore momentalnie przylegaja do ciebie i nbaklaniaja do kupienia fletow albo branzoletek za 1$, a jak odmowisz, to placza. Okropne! Serce sie kraje! Ale jak mozna wspierac tu okropne wykorzystywanie dzieci?) Mysle, ze Angkoru nie trzeba opisywac i okreslac co, to jest. Moge jedynie napisac, ze mielismy niesamowicie troskliwego tuk-tukarza, doborowe towarzystwo, ogromna ilosc dobrego humoru i odrobine wyobrazni w glowach. Przez to narodzil sie dzien pelan smiechu, zabawy, a zarazem mistycyzmu.
Jak juz wspomnialam, sama Kambodza robi ogromne wrazenie. Ludzie sa tu bardzo usmiechnieci, choc biedni. Domy w wioskach glownie na palach, za lozka sluza hamaki i pelno rudo-pomaranczowego blota i tropikalnych lasow. ""Fish masseage''ow"" jeszcze wiecej niz w Bangkoku! Zupelnie inny kraj niz Tajlandia, w ktory powoli sie zanuzam i zakochuje (dopiero 2 dzien). W koncu moge powiedziec ""wow"" i mruzyc oczy z niedowierzania.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedziła 3.5% świata (7 państw)
Zasoby: 10 wpisów10 2 komentarze2 0 zdjęć0 0 plików multimedialnych0